Nazywam się Piotr Gozdur
Strażak, ogrodnik, ultrarunner. Miałem raka jądra, uzależnienie, o którym nikt nie wiedział, i życie, którego nie chciałem. Wyszedłem z tego nie dzięki motywacji — bo ta przychodzi i odchodzi jak pogoda — tylko dzięki codziennej, konsekwentnej pracy. Dziś dzielę się tym, co realnie zadziałało, co nie, i co robię teraz. Bez owijania w bawełnę, bez motywacyjnych wykładów.
Zobacz moją pełną historię